WYWIAD Z P. BROKOSEM

Rozmowa z dziennikarzem Radia Słupsk, Panem Mariuszem Brokosem

Dzień dobry, Karina Calińska, kółko dziennikarskie „Wybuchowi dziennikarze”. Szkoła Podstawowa im.Wincentego Witosa w Bierkowie. Mam przyjemność porozmawiać dziś z wyjątkowym gościem – a jest nim wieloletni redaktor Radia Słupsk, Pan Mariusz Brokos.

-Jak wygląda Pana typowy dzień w radiu?

-Wygląda on tak, że przychodzę znacznie wcześniej niż zaczyna się audycja, bo tę audycję muszę przygotować. Opowiem o konkretnym przypadku dzisiejszego dnia: o godzinie 15:00 rozpoczynam program, w którym będę prezentował to, co dzieje się w regionie. Od reporterów dostanę dźwięki, tak zwane materiały, w których opowiadają oni o różnych sprawach. Ja przychodzę co najmniej godzinę albo półtorej godziny wcześniej, żeby te dźwięki od nich dostać i napisać scenariusz całej audycji. Piszę sobie wtedy, że ten dźwięk teraz będzie opowiadał o tym i o tym. I muszę sobie to poukładać, przygotować w komputerze i napisać scenariusz. A potem o 15:00, kiedy już audycja rusza, na podstawie tego przygotowanego materiału, prowadzę na żywo audycję. Najczęściej i tak wstaję rano; konsultuję się wtedy z kolegami dziennikarzami, z szefostwem, co dzisiaj po południu będziemy robili. Dzień od razu zaczynam od poszukiwania informacji, od czytania… Kiedyś bardziej czytało się gazety, teraz – częściej w Internecie monitoruję różne źródła, sprawdzam, co się dzieje na świecie i w Polsce.

-Czy zdarzyła się kiedyś Panu wpadka na żywo?

-Całe mnóstwo! Nie wszystkie chcę pamiętać, ale mogę powiedzieć o wpadce, która zdarza się wśród ludzi, którzy posługują się językiem. Takie przejęzyczenia może bardziej… Na przykład przeczytałem adres – zamiast Ulica Leśna dziesięć, to przeczytałem: Ulica Dzieśna lesięć 😊 Tego typu sytuacje zdarzają się w audycjach na żywo, bądź w stresie czy pośpiechu. To są tego typu wpadki.

-Co najbardziej lubi Pan w tej pracy?

-Jest cała masa rzeczy, które w tym zawodzie lubię! Trudno mi powiedzieć po tych wszystkich latach co najbardziej lubię, bo czasami – jak to z każdą pracą, przychodzimy i mówimy: Jak ja nie cierpię tej pracy! Ale budzimy się następnego dnia i pierwsza myśl, to jest właśnie myśl o pracy. Lubię to, że spotykam bardzo różnych ludzi w bardzo różnych sytuacjach…Podoba mi się, że każdy dzień jest niespodzianką. Nigdy nie wiem, co danego dnia się wydarzy. Wiem – bo mam to zaplanowane – co może się wydarzyć, ale nigdy nie wiem do końca, dokąd zaprowadzi mnie dzień. Spotykam rozmaite osoby, które mi o czymś opowiedzą – to wpływa nie tylko na moją pracę, ale również na moje życie, bo nagle czegoś ciekawego się dowiaduję, poszerzają mi się horyzonty… Myślę, że to jest najpiękniejsze w tej pracy, że po pierwsze, cały czas są niespodzianki, a po drugie, że spotyka się całe mnóstwo wspaniałych ludzi, takich jak Ty 😊

– I ostatnie pytanie: Jaką radę dałby Pan komuś, kto chciałby pracować w radiu?

-Dałbym taką radę na początek: aby przyjść do zaprzyjaźnionej stacji radiowej, umówić się z jakimś dziennikarzem, by pozwolił nam spróbować pracy „na sucho” – czy nam to rzeczywiście odpowiada? Po pierwsze, czy nasz głos dobrze brzmi przez mikrofon? Bo to jest zupełnie inna sprawa, to jak mówimy, a zupełnie inaczej, kiedy nasz głos jest przetwarzany przez te wszystkie urządzenia. To już jest taki dar, który albo ktoś ma, albo nie. Nic na to nie poradzimy, bo swojego głosu nie zmienimy. Tak więc warto to sprawdzić. A po drugie, warto przyjść też do radia, by zobaczyć, jak ta praca wygląda, by stwierdzić, czy nam się to naprawdę podoba. A jeśli tak rzeczywiście jest, to wtedy próbować. Obserwować to, co się dzieje. Spróbujcie takiego ćwiczenia: idźcie ulicą, obserwujcie to, co się dzieje, a potem to, co zauważyliście, spróbujcie w trzech zdaniach opowiedzieć komuś tak, by go zainteresować. Czasami są to banalne rzeczy, typu dziura w chodniku, ale na tym też polega praca dziennikarza, by takie rzeczy zauważać. I spróbujcie to sobie potem, o tej dziurze w chodniku, opowiedzieć w trzech zdaniach komuś, żeby przykuło to jego uwagę. To jest praca reportera: umiejętność krótkiego, zwięzłego opowiedzenia o czasem prostych rzeczach, które się wydarzają.

-Dziękuję Panu bardzo za niezwykle ciekawy wywiad.
-To ja bardzo dziękuję za rozmowę i pozdrawiam wszystkich uczniów szkoły w Bierkowie😊

(Rozmawiała Karina Calińska. Maj 2026)